Mija rok, kolejny chudy rok
Nareszcie temat zmień I w ten ostatni dzień
Nie wspominajmy go
Taki wiek, XXI wiek
Minęło już kolejnych kilka lat
Nie obliczajmy strat
Na horyzoncie widać drugi brzeg
Przed nami długa, długa noc
Ale i ona straci moc
I kiedy spada tyle gwiazd
Ja chce ocalić choćby nas
Zycz mi zdrowia
Spróbujemy jeszcze raz
Słów mi brak, po prostu słów mi brak
A narzekać nie ma co
Widocznie taki los, cisza to dobry znak
Pył i kurz opada pył i kurz
Na zdrowy rozum nie ma żadnych szans
Banalnych życzeń trans
Jedyne co nam pozostał już
Przed nami długa, długa noc
Ale i ona straci moc
I kiedy spada tyle gwiazd
Ja chce ocalić choćby nas
Życz mi zdrowia
Spróbujemy jeszcze raz
Wytrzymaj jeszcze jeden rok
Kolejny nie najlepszy rok
Jedyny który dano nam
Jedyny jaki znam
Kiedy spada tyle gwiazd
Ja chce ocalić choćby nas
Życz mi zdrowia
Spróbujemy jeszcze raz
Przed nami długa, długa noc
Ale i ona straci moc
I kiedy spada tyle gwiazd
Ja chce ocalić choćby nas
Życz mi zdrowia
Spróbujemy jeszcze raz